Niskie ciśnienie tętnicze - skąd się bierze i jak je leczyć

Pierwotne niskie ciśnienie tętnicze krwi, znane też jako hipotonia konstytucjonalna, nie jest zasadniczo uznawane przez medycynę za chorobę, z wyjątkiem Niemiec i Austrii. Występuje częściej u osób prowadzących siedzący tryb życia i to właśnie zbyt mała aktywność jest uważana za jego główną przyczynę. Innymi rozważanym czynnikami są: zmniejszone przyjmowanie płynów, rozregulowany nerwowy system autonomiczny czy nieprawidłowe działanie receptorów ciśnienia.

Niedociśnienie wtórne może towarzyszyć niektórym chorobom (np. serca, cukrzycy, anemii, zaburzeniom hormonalnym) lub wystąpić na skutek krwotoku, oparzenia, długotrwałego odwodnienia czy infekcji. Może też być związane z depresją, chwiejnością emocjonalną, zaburzeniami koncentracji i pamięci.

Hipotonia ortostatyczna powstaje w wyniku zaburzeń regulacji ciśnienia przy gwałtownej zmianie pozycji lub długim staniu. Krew przemieszcza się do naczyń żylnych kończyn dolnych i jamy brzusznej, co zmniejsza ilość krwi tłoczonej przez serce i powoduje spadek ciśnienia. Może wywołać niedokrwienie mózgu i być przyczyną omdleń. Hipotonia ortostatyczna zdarza się rzadko i częściej występuje u ludzi starszych, zwłaszcza przyjmujących leki obniżające ciśnienie krwi i jest częstą przyczyną omdleń, może być też efektem alkoholizmu.

Niskie ciśnienie jest dobrze tolerowane przez wielu ludzi, o ile nie objawia się osłabieniem, zmęczeniem, sennością, brakiem energii życiowej, zaburzeniami koncentracji, niemożnością wykonywania długotrwałego wysiłku, bólami i zawrotami głowy. Mogą pojawić się mroczki przed oczami, kołatanie serca, szum w uszach, nastroje depresyjne, wewnętrzny niepokój, zaburzenia widzenia i ziębnięcie - zwłaszcza kończyn. Mogą też występować duszności, zwiększona potliwość czy większa wrażliwość na ból.

Postępowanie przy niedociśnieniu zależy od jego charakteru. Główny nacisk w łagodzeniu niedociśnienia tętniczego samoistnego kładzie się na postępowanie niefarmakologiczne. Poleca się wypijanie 3 litrów płynów w ciągu doby, pobudzanie krążenia naprzemiennym gorącym i zimnym prysznicem, hydroterapię, masaże, zwiększone spożycie soli, unikanie obfitych posiłków. Spożywanie umiarkowanych ilości kawy może być korzystne, ale picie alkoholu jest w tych przypadkach przeciwwskazane. Bardzo wskazana jest wzmożona aktywność fizyczna, np. pływanie, dużo ruchu na świeżym powietrzu.

Hipotonia ortostatyczna wymaga przede wszystkim skorygowania dawek leków odpowiedzialnych za jej wystąpienie oraz unikanie sytuacji wyzwalających objawy – czyli należy stopniowo, powoli zmieniać pozycję ciała. Jeśli badania wykażą, że niedociśnienie ma charakter wtórny, należy leczyć chorobę, która je powoduje.

Normy i badania:
Według danych WHO z 1978 niskie ciśnienie tętnicze krwi (hipotonię) stwierdzamy gdy ciśnienie skurczowe jest mniejsze niż 100mmHg u kobiet, a 110mmHg u mężczyzn. Niektórzy rozpoznają hipotonię jeśli ciśnienie skurczowe jest równe lub mniejsze niż 80 mm Hg, jednak za niedociśnienie tętnicze można przyjąć wartości poniżej 100/60 mm Hg.

Warto kilkakrotnie zmierzyć ciśnienie tętnicze krwi oraz wykonać próbę ortostatyczną – pomiar ciśnienia i tętna w pozycji leżącej, następnie po 1 minucie od przyjęcia pozycji stojącej. Jeśli niedociśnienie jest wątpliwe można posłużyć się całodobowym pomiarem ciśnienia tętniczego („holter ciśnieniowy”). Hipotonia występuje głównie u osób młodych, szczupłych, o niskiej wadze, szczególnie kobiet.



Komentarze:

margaretka napisane 1 rok 38 tygodni temu

Zawsze byłam i jestem niskociśnieniowcem.Moje ciśnienie to zazwyczaj 110/65.Najczęściej chodzę senna,muszę się wspomagać mocną kawą i potrzebuję godzinke z rana na rozruch.

,,Narzekałem, że nie mam butów,
dopóki nie zobaczyłem człowieka, który nie miał stóp."

balat napisane 2 lata 29 tygodni temu

Tez tak długo długo miałam, ale do czasu. Chodziłam jak śnięta, wypijałam litry kawy, próbowałam się ruszać, ale jak , jak człowiek ledwo żywy... Rok temu zasłabłam na ulicy, zakręciło mi się w głowie, straciłam orientację, ledwo doszłam do domu, przekonana, że to znów sprawka hipotonii. Wieczorem zmierzyłam ciśnienie, a tu niespodzianka - 160/120, i tak niestety zostało na dłużej. Na wiosnę poszłam do kardiologa, prywatnie od razu, bo do NFZ nie mam nerwów, przebadała serducho, ale z nim wszysko OK, i jako jedyną możliwą przyczynę wskazał naszą kochną nieuchronną menopauzę.... I tak teraz łykam piguły na nadcisnienie ( i tak do końca moich dni) i na nieprzyjemne objawy menopauzy ( polecam Menopapausal Formula CaliVity ) i jest OK. Ale trzeba być czujnym, bo jak widać, licho nie śpi.....

Balat

zuzanka napisane 2 lata 29 tygodni temu

co prawda lekarze nie uważają hipotonii za chorobę,ale chodzić jak śpiąca królewna do przyjemności nie należy,bo ile można wypijać kaw dziennie,?czasem nawet ruszać się nie chce,chociaż z autopsji wiem,że potem rzeczywiście jest lepiej,Żeby tylko chciało się chcieć!

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.
Graficzne pułapki CAPTCHA
Wprowadź znaki widoczne na obrazku.