Piramida zdrowia - jedzenie w stylu „eko”

Jedzenie to podstawa naszego życia. Ma wpływ na to jak wyglądamy, jak żyjemy i jakie mamy samopoczucie. Dzięki dobrej diecie mamy dużo energii, rzadziej zapadamy na choroby i dłużej żyjemy. Nasze menu musi jednak zawierać najwyższej jakości składniki: białka, tłuszcze i węglowodany. By je uzyskać, warto pokusić się zakup nieco droższej, ale całkowicie zdrowej żywności ekologicznej.

Co to jest żywność ekologiczna?

Żywność bio, inaczej ekologiczna, to produkty roślinne i zwierzęce, które powstają bez użycia sztucznych nawozów i stymulujących pasz. Farmy produkujące taką żywność znajdują się w rejonach ekologicznie czystych. Ziemia, woda i powietrze są tam wolne od związków azotu, ciężkich metali i szkodliwych pierwiastków. To sprawia, że nie przedostają się one do produkowanej żywności, co za tym idzie, do naszych organizmów. Produkty przetworzone, czyli dżemy, kremy, sałatki, chleby itp. powstają bez udziału wyjątkowo szkodliwych polepszaczy smaku, środków konserwujących, barwników i całej reszty sztucznych składników, które źle wpływają na nasz organizm.
Podczas produkcji żywności ekologicznej zwraca się szczególną uwagę na warunki, w jakich uprawiane są roślinny i hodowane zwierzęta. Dla przykładu: w każdym sezonie uprawia się różne fragmenty pola. Pozwala to uniknąć wyjałowienia gleby. Zwierzęta dla odmiany są hodowane w stanie wolnym. Na ekologicznej fermie ciężko znaleźć klatki i zagrody, które można zobaczyć na przemysłowych fermach. Dzięki temu zwierzaki mniej się stresują, mają lepsze samopoczucie, co za tym idzie szybciej rosną, dają lepsze mleko lub większe jaja.

Piramida zdrowia

Zdrowa i ekologiczna żywność powstaje w oparciu o tzw. piramidę, która według dietetyków jest podstawą prawidłowego żywienia. Wśród bio-produktów nie spotkamy więc hamburgerów, pizzy, frytek i torcików. Jeżeli już na nie trafimy, to rzadko kiedy będą przypominać w smaku i wyglądzie oryginał. W ekodiecie spotkamy za to dużą ilość produktów nieprzetworzonych, warzyw, owoców i wszelkiego rodzaju suszy.

Podstawa piramidy żywieniowej to produkty zbożowe. Są największym źródłem błonnika i minerałów. Regulują pracę układu pokarmowego i niwelują zaparcia. Powinniśmy ich jeść najwięcej, dlatego też są największą grupą żywności pochodzącą z ekologicznych upraw. Nie ma mowy jednak o ekodrożdżówkach, deserowych ciastkach i chlebku tureckim. W zamian za to na pólkach z ekożywnością znajdziemy zdrowe wafle ryżowe, pestki, migdały i orzechy. Nie zawierają konserwantów, soli i polepszaczy smaku.

Kolejne stopnie piramidy to warzywa i owoce. Są najbogatszym źródłem witamin i antyoksydantów, chronią nas przed chorobami układu krążenia. Do tego są niskokaloryczne. Te z ekoupraw powstały tylko na naturalnych nawozach. Różnicę w smaku czuć już przy pierwszym kęsie.

Trzecim stopniem są tłuszcze. Wśród ekologicznych produktów uświadczymy tylko tych, które są pochodzenia roślinnego. I słusznie, bo są najzdrowsze. Na oliwę z oliwek natrafimy jednak niezwykle rzadko. Do wyboru będą za to przetworzone oleje z rzepaku, winogron, słonecznika lub soi.

Czwarty stopień to ryby, drób i nabiał. Zawierają wyjątkowo cenne dla organizmu białka, minerały oraz witaminy D i B2 i B12. Są niezbędne dla prawidłowego działania naszego układu nerwowego. Wśród tych pochodzących z ekoupraw nie spotkamy hodowanej w klatkach na rzece Mekong pangi, napakowanych sterydami polskich kurczaków ani nienaturalnie wielkich jajek. Te pochodzące z ekoupraw są świeże, całkowicie zdrowe i bezpieczne.
Wierzchołek piramidy to czerwone mięso i słodycze. Zdecydowana większość dietetyków w ogóle wyłączyła by je ze spożycia. Dlatego wśród producentów ekożywności dobra te cieszą się najmniejszym poważaniem. Niemniej nie da się ich wykluczyć, bo zawierają doskonale przyswajalne przez organizm żelazo hemowe. Na półkach sklepowych zamiast tradycyjnych ciastek, torcików i pieczeni znajdziemy batoniki i chlebki musli oraz wyroby z soi, która jest doskonałym substytutem mięsa, ze względu na potężną zawartość potrzebnych organizmowi białek.


Gdzie to kupić i dlaczego tak drogo?

Produkty z gospodarstw ekologicznych wychodzą powoli z cienia i przestają być jedynie żywieniową ciekawostką. Moda na zdrowe jedzenie sprawiła, że ekożywność zaczęła zdobywać sklepowe półki. Zauważyli to nawet wielcy producenci.
Dziś dział z ekożywnością można spotkać niemal w każdym supermarkecie. Wybór jest z reguły nadal niewielki. Trochę pestek, musli, produkty sojowe, jajka. Rzadziej sery, jogurty i drób. Jeżeli chcemy czegoś więcej, warto poszukać w naszej okolicy sklepu ze zdrową żywnością, w którym znajdziemy dodatkowo warzywa, owoce i ryby. W ostateczności dostawcę ekoproduktów możemy znaleźć w internecie.

Niestety podczas ekozakupów musimy liczyć się, ze sporymi ekowydatkami. Pracochłonny sposób produkcji naturalnej żywności przekłada się niestety na wysokie ceny. Dla przykładu, za bochenek zwykłego chleba zapłacimy w sklepie około 3 złotych. Za podobny ale pochodzący z ekouprawy trzy razy tyle. Cztery niewielkie ekopomidorki to wydatek rzędu 7 złotych, za kilogram ekojabłek zapłacimy około 10 złotych. Za cztery niezbyt pyszne, ale pożywne ekoparówki z soi zapłacimy od 8 do 12 złotych.
Wiele wskazuje, że sytuacja ma szanse się zmienić. Rosnące zainteresowanie zdrową żywnością sprawiło, że liczba jej producentów stale rośnie. Skoro zbyt i konkurencja są coraz większe, spadek cen jest tylko kwestią czasu. Swoje trzy grosze do promowania ekoupraw dorzuciła również Unia Europejska, która wspiera je finansowo. Choć ceny naturalnej żywności będą na pewno spadać, to i tak zawsze będą wyższe od tej produkowanej masowo. To jednak koszt zdrowego i długiego życia.



Komentarze:

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.
Graficzne pułapki CAPTCHA
Wprowadź znaki widoczne na obrazku.