Stres - nieprzyjaciel, który niszczy nasze zdrowie

Stres, zwany również podstępnym zabójcą, stał się nieodzownym elementem naszych czasów. Sprzyja temu pośpiech, rywalizacja, ciągłe napięcia,  konieczność udowadniania swoich umiejętności oraz „wykazywania się”. Bez względu na zajmowane stanowisko i pozycję społeczną coraz bardziej poświęcamy się naszej pracy. Często nie potrafimy się od niej oderwać, także i myślami, w wolnym czasie. 

Stres to naturalna reakcja naszego organizmu na trudne sytuacje, zbyt duże przeciążenie (zarówno fizyczne jak i psychiczne) oraz silne bodźce. Ma na celu zwiększenie sprawności i wydajności organizmu po to, by sobie poradził z nowym zadaniem (tzw. eustres). Przyśpiesza puls, rośnie adrenalina. Mamy wówczas więcej energii i motywację do działania. Niestety, wymyka się on spod naszej kontroli. W definicji stresu istnieje też niestety i dystres, czyli ten „zły”, który potrafi zaburzyć nasze życie. Pojawia się wraz z  zagrożeniem, trudnościami lub niemożliwością realizacji ważnych celów i zadań. 

Jak rozpoznać wroga?

Każda z nas odczuwa stres indywidualnie. To jak na stres zareagujemy, zależy głównie od naszej odporności.  Z innymi sytuacjami i doznaniami wiąże się on dla poszczególnych osób.

U większości ludzi przejawia się zmęczeniem, rozdrażnieniem, spadkiem energii. Pojawiają się problemy ze snem i koncentracją, zestresowana osoba  nie ma ochoty do jakiegokolwiek działania. Staje się nerwowa, brak jej kontroli nad sobą i sytuacją. Stresowi towarzyszą również tak nieprzyjemne objawy jak pocenie się (np. dłoni), ból żołądka, ucisk w klatce piersiowej, duszności.
 
Stres nie jest tylko chorobą psychiki -  cierpi cały organizm. Osłabia kości, przyczynia się do bólów kręgosłupa, wpływa niekorzystnie na skórę, włosy i paznokcie. W stresie mają swoje źródło choroby serca (podnosi ciśnienie krwi) i dolegliwości układu pokarmowego (np. choroba wrzodowa).

Długotrwały stres powoduje przewlekłe bóle głowy, mięśni i  brzucha. Pamięć robi się słabsza, a odporność organizmu niższa.  Spada popęd seksualny lub wręcz odwrotnie – rodzi się potrzeba rozładowania napięcia poprzez seks.

U kobiet przewlekły stres pogłębia napięcie przedmiesiączkowe i może powodować nieregularne krwawienia. Silny stres jest w stanie doprowadzić do przedwczesnej menopauzy.

Częstym syndromem jest „zajadanie” stresu. Sięgamy po wysokokaloryczne przekąski i słodycze, co w efekcie szybko daje nam kilka kilogramów więcej i … kolejny powód do frustracji. Przyczyną jest kortyzol – tzw. hormon stresu. Kiedy jesteśmy zestresowane kora nadnerczy uwalnia duże jego ilości. Wysoki poziom tego hormonu zmniejsza naszą przemianę materii oraz wpływa na szybsze i łatwiejsze magazynowanie tłuszczu (zwłaszcza na brzuchu i biodrach).

W efekcie nasze problemy zawodowe przekładają się boleśnie na życie rodzinne i osobiste. Nie lekceważmy stresu! Z paraliżującym i długotrwałym stresem trzeba walczyć. Może on  powodować zaburzenia psychiczne  (depresję, apatię, zmiany nastroju), a w skrajnych przypadkach prowadzić do prób samobójczych. Warto, a nawet trzeba, wtedy skorzystać z fachowej pomocy – psychologa, psychoterapeuty czy lekarza.



Komentarze:

Alicja napisane 6 lat 15 tygodni temu

Nie wiedziałam, że aż tyle dolegliwości wynika ze stresu. I dlatego ze stresu można utyć. Choć wydawało mi się, że odwrotnie - się chudnie.

Alicja
haniania napisane 6 lat 23 tygodnie temu

Przewlekły, ciągły stres może doprowadzić do depresji... . A wtedy - pomoc jest niezbędna. Ciekawy artykuł - kompendium wiedzy na temat stresu.

haniania

redaktor forum

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.
Graficzne pułapki CAPTCHA
Wprowadź znaki widoczne na obrazku.