Witaminy dla Ciebie - gdzie ich szukać?

Witaminy, dobre odżywianie, minerały i dbanie o formę ważne są dla każdego człowieka, w każdym wieku. To truizm, ale często zapominany. Szkoda, bo kobiety po czterdziestce mają specjalne potrzeby, szczególnie w przypadku witamin.

Witamina A, czyli retinol, jest jedną z ważniejszych dla pań, które przekroczyły wiek inżyniera Karwowskiego. Odpowiada przede wszystkim za dobry wzrok, skórę i jej ochronę przed promieniami UV, ale także wspomaga rozwój białych krwinek, które walczą z infekcjami w naszych ciałach. Gdzie znaleźć znakomite pokłady witaminy A? Pewnie Twoje myśli od razu pobiegły do apteki, ale poszukiwanie odpowiedniego preparatu, a dokładniej „koktajlu” witaminowego należy rozpocząć od rozmowy z lekarzem, a w ostateczności – z farmaceutą. Żadna koleżanka sąsiadki, ciocia z Białegostoku czy pani z magla nie powinny dyktować nam zażywania jakiegokolwiek preparatu. Im pomógł, nam może zaszkodzić, a dotyczy to także pozostałych witamin i środków medycznych. Niemniej, retinol w naturalnej postaci znajduje się w… tłustym mięsie, jajach, mleku, marchwi, szpinaku, pomidorach i jagodach.

Jedyną witaminą, którą może wyprodukować nasz organizm, a przy okazji niezbędną dla kobiety 40+, jest witamina D. Kalcyferol tworzą bowiem komórki skóry pod wpływem promieni UV. Ale żeby zdobyć niezbędną porcję, nie trzeba wysuszać się na wiór na egipskich plażach. Wystarczy 10-15 minut opalania trzy-cztery razy w tygodniu, żeby wyprodukować niezbędną ilość witaminy D. Oczywiście nie zawsze można wystawić się na działanie promieni słonecznych, zatem wspomóc się można kolejny raz tłustym mięsem, jajami, mlekiem, wątróbką, ale także niektórymi jogurtami, serami i brokułami. Podstawowym zadaniem jest pomoc przy wchłanianiu wapnia, a co za tym idzie – wsparcie organizmu w walce z osteoporozą i łamliwością kości.

Co jeszcze powinno znaleźć się w naszym witaminowym arsenale? Na pewno najbardziej polskie witaminy, czyli grupa B. Polskie, bo wynalezione przez biochemika Kazimierza Funka, twórcę nauki o witaminach. W 1912 r. wyodrębnił z otrębów ryżowych witaminę B1, a później potwierdził jej obecność w innych pokarmach. Zresztą sam termin „witamina” został użyty i spopularyzowany przez słynnego warszawiaka. Witaminy grupy B odpowiadają za metabolizm, stan tkanek, procesy biochemiczne, utlenianie, poziom cholesterolu, stan krwi, syntezę cukrów i kwasów nukleinowych. Generalnie, jeżeli pomyślimy sobie o czymkolwiek, co dzieje się w naszym organizmie, to witaminy grupy B „maczają w tym palce”, oczywiście w korzystny dla nas sposób. Znaleźć je można w dziesiątkach produktów: mięsie, jajach, chlebie razowym, roślinach strączkowych, warzywach, przetworach mlecznych, rybach, orzechach, owocach, a nawet piwie.

Nie zapominajmy też o niezwykle ważnych witaminach C (wpływa na procesy leczenia i stan tkanki łącznej) i E (przeciwutleniacz), ale także całej reszcie niezbędnych witamin. Dla swojego zdrowia, samopoczucia i zdrowotnego „kredytu” na przyszłość. I do znudzenia będziemy podkreślać – zanim zacznie się przyjmować jakikolwiek preparat witaminowy należy porozmawiać ze swoim lekarzem. Farmaceuta, do którego konsultacji odsyłają telewizyjne reklamy, nie zna przecież naszego organizmu tak, jak nasz medyk.



Komentarze:

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.
Graficzne pułapki CAPTCHA
Wprowadź znaki widoczne na obrazku.